niedziela, 11 kwietnia 2010

Orlando wygrywa, Gortat oddaje hołd.

Marcin Gortat, podczas spotkania Orlando Magic-Cleveland Cavaliers, oddał hołd tragicznie zmarłym w katastrofie prezydenckiego samolotu.

Polak, by uczcić śmierć ofiar, wystąpił w specjalnie przygotowanym obuwiu z napisem "TU-154" - tak właśnie nazywał się tragiczny - rosyjski - samolot. Gortat opublikował zdjęcie butów ze złotym napisem w flickr.com. Pod fotografią napisane zostało: "TU154" by uczcić śmierć ofiar... Łącze się w żalu... ". Przed meczem z Cleaveland, jedyny polski koszykarz w NBA, ubrany był w biało-czerwony strój reprezentacji Polski. Dodatkowo, na taśmie wokół nadgarstek miał on wypisane nazwisko prezydenta Kaczyńskiego.

Gortat już wczoraj złożył kondolencje na swoim Twitterze: "Ta katastrofa lotnicza pozostanie w naszych sercach na wiele lat. Wielu wspaniałych przedstawicieli elit politycznych odeszło zbyt szybko i nigdy już nie wróci. Módlcie się wszyscy za moich rodaków, którzy zginęli dzisiaj rano. Spoczywajcie w pokoju..."

Polak w udzielonym wywiadzie dla oficjalnej strony Orlando Magic mówił: -To wydarzenie było wstrząsające, ciężko to opisać. Gdy się obudziłem i zobaczyłem mnówsto sms-ów w moim telefonie, wiedziałem, że coś się stało. Ale nie przypuszczałem, że to będzie taka tragedia. Tragedia dla rodzin, ale też dla Polski, która straciła wiele ważnych osobistości, które odgrywały ogromną rolę, sprawiały, że stawaliśmy się coraz silniejszym, krajem. Zostało wiele pustych miejsc. Żałuję, że nie jestem teraz w kraju i nie będę mógł uczestniczyć w pogrzebie. Prezydenta nie znałem blisko, byłem kiedyś na tym samym przyjęciu co on, ale nie można powiedzieć, że się blisko znaliśmy. Mój ojciec za to go znał.

Orlando Magic pokonało Cleveland Cavaliers 98:92. Gortat grał przez 13 minut, nie zdobywając żadnego punktu.

1 komentarz: