wtorek, 20 lipca 2010

Gortat w kampani przeciw dopalaczom

W czasie swoich wakacji w Polsce Marcin Gortat uczył już dzieci podstaw koszykówki i pomagał powodzianom. Teraz trafił na plan filmowy. Polski koszykarz bierze udział w społecznej kampanii reklamowej przeciw dopalaczom. - Niszczycie sobie zdrowie, oszukujecie siebie nawzajem - przestrzega tych, co te środki stosują.

Po wyczerpującym sezonie NBA Marcin Gortat nie ma czasu na wytchnienie podczas wakacji w kraju. Najpierw poprowadził warsztaty koszykarskie dla najmłodszych. Przy okazji wziął udział w akcji charytatywnej dla powodzian, podczas której przekazał na aukcję część swojego sportowego stroju.

Teraz w swojej rodzinnej Łodzi, gdzie dwa lata temu powstał pierwszy w Polsce sklep z dopalaczami, Marcin Gortat bierze udział w kampanii reklamowej przestrzegającej przed ich stosowaniem.

Jak zaznaczył, to jego nowa misja. - Dopalacze i stosowanie dopingu w sporcie to dla mnie rzecz niedopuszczalna. Nigdy w swoim życiu nie zastosowałem niczego i jeżeli mam szansę pomóc i sprawić, żeby młodzież tego nie używała, to jak najbardziej jestem na to gotowy - stwierdził na antenie TVN24.



Więcej na ten temat TUTAJ i TUTAJ


Niesamowity gość z tego Marcina. Wielki szacunek dla niego za to co już zrobił i robić chce dalej :)

środa, 7 lipca 2010

Drogi Marcinie...

...Szacunek w oczach kibica - wcale nie dla tego, że słupskiego - straciłeś.
Okazałeś się człowiekiem bez ambicji i honoru.
Mam nadzieję, że kiedyś dorośniesz: koszykarsko i tak po prostu życiowo.
Dwa lata temu za przykre gesty z przed lat w stronę słupskich kibiców, przepraszałeś. Teraz chyba to samo powinieneś uczynić w kierunku innych fanów. Jakich to, to Ty doskonale wiesz.

Pokazałeś, iż twoje niby dobre intencje, były zupełnie nie szczere, po prostu pod publikę. Teraz już Wszyscy wiemy, jaka tak naprawdę była ta dwuletnia rzeczywistość.

Nie popełniaj już nigdy tego samego błędu...

Pozdrawiam gorąco,

Karol.


PS. Zdjęcia autorstwa Grzegorza Bereziuka/plk.pl