sobota, 30 stycznia 2010

W Gryfii będzie się działo - Frasunkiewicz i Booker powracają! Zapowiedź 18. kolejki plk:

Foto: Łukasz Capar/Głos Pomorza/gp24.pl
Długo oczekiwałem na ten mecz ze względu na pewną osobę, jaką jest Przemek Frasunkiewicz. Powrót słynnego Franza do Twierdzy, to jedno z wydarzeń meczu Czarnych Słupsk z Polonią Azbud. Jednak do Słupska powraca nie tylko ikona klubu, grająca w warszawskim zespole, ale także Chris Booker - nowy, a w zasadzie stary nabytek "Czarnych Panter". I to właśnie ze względu na tych dwóch koszykarzy, warto dziś pojawić się w Gryfii.

Frasunkiewicz to jeden z największych idoli słupskich kibiców. Polak w zespole Czarnych grał przez cztery lata i przez ten okres gry, dał się poznać tylko z jak najlepszej strony.
Booker zaś, w ekipie ze Słupska występował w ubiegłym sezonie. Amerykanin był jednym z najlepszych koszykarzy Czarnych. Teraz po przyjściu Chrisa do Słupska, pierwsza piątka czwartego zespołu ubiegłego sezonu, wygląda naprawdę imponująco.

Faworytem pojedynku są gospodarze, którzy nie przegrali od pięciu spotkań. Teraz podopieczni Igorsa Miglinieksa chcą wygrać ze stołecznymi i tym samym podtrzymać świetną serię.
Plany Enerdze ma pokrzyżować duet niezawodny, czyli Harding Nana i Eddie Miller. Mocnym punktem zespołu są także Joshua Alexander i Brandun Hughes. W Polonii grają także bardzo solidni i doświadczani Polacy, wspomniany Frasunkiewicz i Mariusz Bacik. Zespół poprowadzi Wojciech Kamiński.
Gospodarzy natomiast, do zwycięstwa mają poprowadzić świetni Amerykanie: Daniels, Booker i Harris. Do tego dochodzą Marcin Sroka i Mantas Cesanauskis, Poloniści szczególnie powinni się obawiać tego drugiego.
Początek spotkania dziś o godzinie 18:00 w słupskiej hali GRYFIA.
Typ: Czarni

Kotwica Kołobrzeg - Polpharma Starogard Gdański
Faworyta meczu wskazać nie trudno. Kotwica która jest na dnie tabeli, podejmuje dziś Polpharme, która walczy o pierwszą "czwórkę".
"Czarodzieje z Wydm", by wygrać muszą powstrzymać super strzelca "Kociewskich Diabłów" - Tony Weedena. Do tego dochodzi jeszcze Patrick Okafor i ostatnio świetnie dysponowany Uros Mirković.
Jednak by gospodarze wygrali, świetnie zagrać muszą liderzy zespołu: Darrell Harris i Omni Smith.
Początek spotkania dziś o godzinie 18:00 w kołobrzeskiej hali MILENIUM.
Typ: Polpharma

Stal Stalowa Wola - Trefl Sopot
Obie ekipy na początku sezonu grały rewelacyjnie, obie zwyciężały, obie zaskakiwały. Jednak czym bliżej końca sezonu, tym bardziej ich gra jest słabsza. I tak w 18. kolejce plk, dwie byłe już rewelacje ligi krzyżują rękawice. Kto wygra?
Odpowiedź na te pytanie jest dość trudna. Trefl ma w swoim składzie świetnego Kuzminskasa, Stal Jarryda Loyda. Trefl ma Hawkinsa, Kadziulisa, Kinnarda i Kitzingera - Stal ma Godbolda, Gabińskiego i Wołoszyna.
Składy podobne, to i mecz pewnie będzie wyrównany.
Początek spotkania dziś o godzinie 18:00 w hali MOSIR STALOWA WOLA.
Typ: Stal

PGE Turów Zgorzelec - Sportino Inowrocław
Gdyby nie wpadka Zgorzelczan w Warszawie, to z pewnością wszyscy mogliby w ciemno obstawiać zwycięstwo wicemistrzów polski. Jednak mimo sensacyjnej porażki z Polonią 2011, Turów jest zdecydowanym faworytem spotkania, tym bardziej że do Zgorzelca nie pojechali Przemysław Łuszczewski, Vitalius Stanevicius i Mindaugas Budzinauskas. Tym samym w ekipie z Kujaw, mocnym ogniwem jest tylko Quinton Day. Gospodarze zaś mają asy w rękawie, w postaci Wrighta, Graya, Thompsona, Wallacea, Wójcika i wielu innych. Dlatego też - zwycięzca może być tylko jeden...
Początek spotkania dziś o godzinie 18:30 w zgorzeleckim CENTRUM SPORTOWYM.
Typ: Turów

Anwil Włocławek – AZS Koszalin
Jedno z najciekawszych spotkań 18. kolejki plk. Anwil, jak dotąd niepokonany na swoim parkiecie podejmie Azs Koszalin, który będzie się chciał zrehabilitować za bolesną porażkę w derbach pomorza.
Faworytem meczu są gospodarze, których do zwycięstwa poprowadzić mają Polacy: Andrzej Pluta i Krzysztof Szubarga. Wciąż nieobliczalny jest Dru Joyce, który rozegrał świetne spotkanie podczas "Pojedynku Gigantów". "Akademicy" powinni także się obawiać efektownie grającego Sullivana i Mujo Tuljkovicia.
Gospodarzom natomiast, sporo nerwów powinni napsuć Dante Swanson i George Reese. Wciąż groźni są : Kuebler, Tica i Metelski. Mimo wszystko, Włocławianie powinni podtrzymać świetną passę zwycięstw.
Początek spotkania jutro o godzinie 18:00 we włocławskiej hali MISTRZÓW.

Typ: Anwil

Znicz Jarosław- Polonia 2011 Warszawa
Polonia podbudowana sensacyjnym zwycięstwem nad wicemistrzami polski, teraz chce kolejnych triumfów. Drugim z rzędu, może się okazać mecz w Jarosławiu przeciwko Zniczowi. By tego dokonać "wystarczy" tylko zatrzymać Amerykańskie trio: Chappella, Maysa i Williamsona.
Zadanie jakże łatwe...
Początek spotkania jutro o godzinie 18:00 w jarosławskiej hali MOSIR.
Typ: Znicz

Asseco Prokom Gdynia - PBG Basket Poznań
Czas na osiemnaste z rzędu zwycięstwo Asseco Prokomu.
Początek spotkania jutro o godzinie 18:00 w Gdyńskiej hali HSW.
Typ: Prokom


Z innej beczki - czyli GŁOSOWANIA finisz...
Chciałbym wszystkich czytelników bloga zachęcić do oddania swego głosu (jeśli jeszcze nie oddałeś) w sondzie na wydarzenie roku 2009. Ankieta znajduje się w prawym "menu". Głosować można jeszcze do jutra do godziny 15:00. Wyniki 1 lutego.
Pozdrawiam:)

czwartek, 28 stycznia 2010

"W poszukiwaniu kadrowiczów" - Wójcik, Witka, Dylewicz, Chyliński, Roszyk...

Foto: Paweł Łakomski/koszykowka.net
"W poszukiwaniu kadrowiczów" to nowy cykl, który miał się pojawić już dwa dni temu, jednak z powodu kolejnych problemów z komputerem, pojawia się dopiero dziś.

Cykl ten, przede wszystkim poświęcony będzie polskiej kadrze koszykarzy. Będę w nim starał się opisywać polskich zawodników na celowniku reprezentacji, ich grę i szanse na powołanie. Tak więc zaczynamy...

Pewniaki w kadrze: Marcin Gortat, Maciej Lampe, Szymon Szewczyk, Michał Ignerski, David Logan.

"W poszukiwaniu kadrowiczów (1):
Na początek proponuję graczy z doświadczeniem w reprezentacji:

Adam Wójcik - Najbardziej doświadczony, uczestnik czerwcowego EuroBasketu. Na mistrzostwach Wójcik grał niemal wcale, jednak zabraknąć go tam nie mogło. Adam mimo swego wieku, wciąż gra dobrze. Obecnie gracz Turowa Zgorzelec, gdzie notuje średnio 8,5pkt. i 2,4 zb. na mecz. Statystyki na kolana nie powalają, jednakże zawodnik jest mocnym punktem zespołu wicemistrzów polski. Wójcik przede wszystkim to środkowy, a tam rywali do kadry jest wielu. Mowa tu o pewniakach: Marcinie Gortacie i Szymonie Szewczyku, jednak do drzwi puka także, chociażby wysoki Łapeta. O powołanie na eliminacje, stary wyjadacz będzie musiał się bardzo postarać, bo w kadrze może go zabraknąć.

Robert Witka - Skrzydłowy Turowa, który grając średnio po 24 minuty, zdobywa 8,8pkt. i 3,9zb. na mecz. Witka mimo iż statystyki ma nawet lepsze niż Wójcik, to by znaleźć się w sierpniowej kadrze, starać się musi bardziej.
29 letni koszykarz, pochodzący z Przasnysza to przede wszystkim świetny strzelec zza linii 6.25. metra.

Filip Dylewicz - Obecnie grający poza granicami kraju. Dylewicz to klasa sama w sobie. Wieloletni reprezentant trójmiejskich barw, to jeden z pretendentów do dalszej gry w reprezentacji.
Opanowany, doświadczony, wszechstronny, dobrze grający pod koszem jak i na obwodzie.

Michał Chyliński -
Kolejny gracz Turowa Zgorzelec. Uczestnik EuroBasketu i "Pojedynku Gigantów", tak niedawno rozegranego we wrocławskiej hali Stulecia. W spotkaniu tym, Chyliński był jednym z najlepszych zawodników młodej kadry, prowadzonej jeszcze przez Radosława Czerniaka.
Polaka cechuje przede wszystkim dobry rzut z dystansu i wysoki wzrost jako rozgrywającego. Obecnie w plk, zawodnik notuje średnio po 8pkt. 1,8zb. i 1,4as. na mecz.
Koszykarz często jest krytykowany przez kibiców, jednak ciągle udawania iż jest i może być cennym graczem reprezentacji.

Krzysztof Roszyk -
Tradycji stanie się zadość, czyli Turów po raz czwarty. Zestawienie te z pewnością pokazuje, iż wicemistrzowie kraju mają w swoich szeregach, niezwykle cennych koszykarzy z polskim paszportem.
Roszyk to doskonały obrońca, po trafiający trafiać seriami za trzy punkty. Zawodnika charakteryzują również dynamiczne wejścia pod kosz. Obecnie gracz występuje średnio po 24 minuty w meczu, notując w nich po 3,5pkt. 3,4zb. i 2,1as.
Sezon ten dla Polaka jest średnio udany, tym bardziej spadają jego szanse na grę w kadrze.

Wszyscy przedstawienie (choć przedstawiać ich pewnie nie trzeba) prze zemnie gracze, mają spore szanse na grę w kadrze. Każdy może do niej wnieś sporo.
Już niebawem kolejny wpis, a i jeszcze: Do pisania po pechowym "dwu-tygodniu" wróciłem na dobre.
Pozdrawiam!

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Przykro patrzeć

Foto: Sebastian Borowski/pzkosz.pl

Yes, Yes, Yes!
Wreszcie, gruchot (komputer) naprawiony. A to oznacza tylko jedno - czas wrócić do pisania!

A w moim dzisiejszym wpisie, odniosę się do dwóch meczy. Mianowicie, do zaległego spotkania Energii Czarnych ze Sportino Inowrocławiem (22.01.09) i wczorajszego "Pojedynku Gigantów".

Przykro patrzeć, cz.1
W zaległym spotkaniu 16. kolejki plk, Energa Czarni zwyciężyli Sportino Inowrocław 97:76. Kibice słupskiej drużyny mimo bardzo wysokiego zwycięstwa swojej ekipy, mogą być niezbyt zadowoleni. A to za sprawą, dwóch kompletnie innych połów. W pierwszych 20 minutach, "Czarne Pantery" zagrały bardzo dobrze, prowadząc nawet różnicą 30 punktów. Zaś w kolejnych dwóch kwartach, podopieczni Igorsa Miglinieksa prezentowali się bardzo źle.
Wydarzeniem meczu, była dyskwalifikacja za dwa przewinienia niegodne sportowca, Quintona Daya. Amerykanin z decyzją kompletnie się nie zgadzał, zresztą ja sam miałem wątpliwości, co do tego czy koszykarz faulował "niegodnie sportowca".
Miłym aspektem było z pewnością pożegnanie gościa, przez słupską publikę. Nie często zdarza się, by zawodnik przyjezdnych, po zdyskwalifikowaniu, został "nagrodzony" olbrzymią owację, a tak właśnie było w piątkowy wieczór w Hali Gryfia.
Na meczu, miejscowi kibice, znów pokazali iż mają olbrzymie serca. Po raz kolejny, fani pomagali. Tym razem, nieśli pomoc choremu Maciusiowi. Tylko strój Manatsa Cesnauskisa został wylicytowany za 1700 złotych.

Ale przejdźmy do spraw "przykrych", a takie są dwie:

Po pierwsze: Miglinieks to nie Pacesasa!
I nie chodzi tu o umiejętności trenerskie, a o to, że w Słupsku nie stawia się na młodzież.
Bo jak się tu nie denerwować, kiedy przewaga "swojego" zespołu jest olbrzymia, kibice domagają się "wpuszczenia" na parkiet młodzieży, a szkoleniowiec - tak jakby - prośby fanów, miał... no właśnie.
Juniorów w Enerdze jest dwóch. To Hubert Pabian i Patryk Przyborowski. Ten pierwszy - regularnie trenuje z zespołem, ten drugi zaś - pojawił się w meczu na ostatnie minuty i zdobył dwa punkty, po których cieszył się jakby zdobył mistrzostwo polski. Cieszył się, a wraz z nim radowała się publika. I wcale nie ze zwycięstwa drużyny, ale z tego że "oczka" trafił wychowanek klubu, co zdarza się bardzo, bardzo, a to bardzo rzadko. Ale czy trener, nie mógł dostarczyć licznie przybyłym fanom, więcej radości. Wystarczyło tylko, wprowadzić na parkiet drugiego juniora (który się w meczu nie pojawił) i to nieco we wcześniejszym fragmencie pojedynku, kiedy to Czarni grali bardzo marnie.
Co do "Miglinieks to nie Pacesas" - osobiście, szkoleniowca Asseco Prokomu nie uważam za super trenera, jednak darze go sympatią i mam do niego szacunek za to, że nie boi się stawiać na młodych.
Zresztą kto wypromował Zamojskiego czy Łapetę!

Po drugie: Sportino przegrywa po raz dziewiąty z rzędu!
Przegrywa i to kolejny już raz, w bardzo kiepskim stylu. I aż przykro patrzeć, na tych jakże ambitnych, ale chyba nieco zniechęconych chłopaków.
Nie było pomysłu na grę, było nieskutecznie i chaotycznie, choć nie powiem - kilka fajnych akcji zobaczyłem, jednak wszystkie, wynikające ze słabej obrony gospodarzy.

Przykro patrzeć, cz.2
A (zdania nie powinno zaczynać się od "A") w drugiej części, temat wczorajszego "Pojedynku gigantów" w którym to, gigantów nie widziałem. I (zdania nie powinno zaczynać się od "I") o ile, zeszłoroczny pojedynek mi się podobał, tak tegoroczny - wcale. Choć nie powiem, pierwsze II kwarty, były miłe dla oka, w kolejnych zaś, widziałem tylko chaos i antypromocję koszykówki. Jednak mecze takie, to przede wszystkim zabawa, i tego się trzymajmy. No ale przecież, niedzielny mecz to także "w poszukiwaniu kadrowiczów", jednak o tym w dniu jutrzejszym...

PS A do Słupska wraca Chris Booker i pierwsza piątka z prawdziwego zdarzenia...

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Niesamowite derby! - 117 meczy za nami:

Foto: Łukasz Capar/Głos Pomorza/gp24.pl
Cóż to była za kolejka w polskiej lidze koszykówki. Cóż to były za mecze. Cóż to były za derby. 17 kolejka plk to już przeszłość...

Osobiście miałem przyjemność być na derbach w Koszalinie, oczywiście jako kibic Czarnych.
I niech Telewizja Polska żałuje, że zdecydowała się transmitować derby trójmiasta, bo to co działo się w hali Azs-u, jest nie do opisania.
Kibice zgromadzeni w hali Gwardia obejrzeli świetne widowisko, doskonałą atmosferę na trybunach i końcowy triumf "Czarnych Panter". Potem było już tylko świętowanie. Fani obu drużyn, stworzyli niezapomnianą oprawę, jednak po końcowym gwizdku to Słupszczanie byli szczęśliwsi. Fanatycy ze Słupska, do Koszalina przyjechali dwoma autokarami, na miejscu było ich około 150. Przed wyjazdem na derby, było głośne śpiewanie i mobilizowanie zawodników, na meczu ich wspieranie, a po spotkaniu wspólne świętowanie. Oprócz śpiewów, były także tańce i wzajemne sobie dziękowanie. Kibice z nad Słupi, bardzo gorąco przywitali swoich pupili pod Słupską halą Gryfia, gdzie przez prawie godzinę trwała fiesta.
- Takiej publiczności nie ma nikt w Polsce - mówił zachwycony Marcin Sroka, kapitan zwycięzców - Ale ty za to, ją masz - odpowiadali kibice.
Sam zespół Czarnych, w trakcie spotkania był niezwykle pobudzony. Ciągłymi gestami, namawiał swoich kibiców, do jeszcze głośniejszego dopingu.
Imponująca, była także skuteczność przyjezdnych, zza linii 6.25 metra. Czarni trafili aż 14 z 22 rzutów za trzy, z czego pierwszych siedem . Świetną passę Słupszczan, przerwał dopiero Tyrone Brazelton.

W pozostałych meczach, także nie brakowało emocji.
Derby Kujaw, zwyciężyli koszykarze Anwilu Włocławek. Derby Trójmiasta, wygrał zespół Asseco Prokomu Gdynia. W Warszawie triumfowali: Polonia Azbud i Stal Stalowa Wola. W Starogardzie wygrała Polpharma, zaś w Poznaniu Turów.

17 KOLEJKA PLK - WYNIKI:
AZS Koszalin - Energa Czarni Słupsk 82:94
Polpharma Starogard Gdański - Znicz Jarosław 90:76
Polonia Azbud Warszawa - Kotwica Kołobrzeg 88:79
PBG Basket Poznań - PGE Turów Zgorzelec 86:94
Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia 62:72
Polonia 2011 Warszawa - Stal Stalowa Wola 56:76
Sportino Inowrocław - Anwil Włocławek 73:84

NA PLUS:
Łukasz Wiśniewski - Gracz Polpharmy Starogard, rozegrał jedno z najlepszych spotkań w sezonie. W meczu przeciwko Zniczowi, rzucił 15 punktów i zanotował 4 asysty.

NA MINUS:
Dardan Berisha - Zawodnik Polonii 2011, rozegrał kolejne słabe spotkanie. Tym razem, Polak zdobył tylko 2 punkty i miał aż 5 strat.

MVP KOLEJKI:
Quinton Day (Sportino Inowrocław) - 31 punktów. 6/11 za trzy. 5/8 za dwa. 3/7 za jeden. 2 zbiórki. 1 asysta. 2 przechwyty. EVAL-23.

LICZBY KOLEJKI:
8 - Tyle asyst miał Krzysztof Szubarga, gracz Anwilu w meczu przeciwko Sportino.

14 - Tyle rzutów za trzy punkty na 22 wykonywanych, trafili koszykarze Czarnych Słupsk w meczu przeciwko Azs Koszalin.

14 - Tyle zbiórek miał Uroś Mirkowić, gracz Polpharmy w meczu przeciw Zniczowi Jarosław.

31 - Tyle punktów rzucił Quinton Day, gracz Sportino w meczu przeciw Anwilowi.

CYTATY KOLEJKI:
-Wiadomo przecież było, że mimo dużej różnicy punktów, jaka dzieli oba zespoły, oni się nie położą i nie powiedzą: dobra, proszę sobie wziąć zwycięstwo. - Andrzej Pluta o meczu Anwil-Sportino.

-Mieliśmy bardzo słabą skuteczność rzutów za trzy. To była wręcz niesamowita nieskuteczność.
- Mladen Starcević, szkoleniowiec Polonii 2011 po meczu ze Stalą.

-Gratulujesz nam, że w pierwszej połowie nawiązaliśmy walkę, ale co z tego, skoro padliśmy w drugiej - Aleksander Krutikow, trener Sportino Inowrocław o gratulacjach Igora Griszczuka

PLK W STATYSTYKACH:
PUNKTY:
M. Wright 21.1
J. Chappell 19.2
K. Mays 19.1
T. Weeden 18.4
J. Williamson 18.4
ZBIÓRKI:
D. Harris 11.2
C. Daniels 10.6
J. Chappell 8.9
S. Kuzminskas 8.3
H. Nana 7.8
ASYSTY:
K. Szubarga 7.4
J. Loyd 5.6
D. Logan 5.1
O. Smith 4.9
T. Brazelton 4.7
EVAL:
J. Chappell 23.2
M. Wright 22.3
D. Harris 21.5
C. Daniels 19.8
J. Williamson 18.5

18 KOLEJKA PLK:
Asseco Prokom Gdynia - PBG Basket Poznań
Anwil Włocławek - AZS Koszalin
PGE Turów Zgorzelec - Sportino Inowrocław
Kotwica Kołobrzeg - Polpharma Starogard Gdański
Energa Czarni Słupsk - Polonia Azbud Warszawa
Stal Stalowa Wola - Trefl Sopot
Znicz Jarosław - Polonia 2011 Warszawa

P.S. Tygodniowa przerwa w pisaniu za nami. Pozdrawiam!

wtorek, 12 stycznia 2010

Emocje nie tylko na parkiecie - 110 meczy za nami!

Mimo iż 16. kolejka polskiej ligi koszykówki trwa dalej, to ja już teraz postanowiłem podsumować to, co dotychczas się w niej wydarzyło. A wszystko to dlatego, że ostatni mecz 16. kolejki pomiędzy drużynami Czarnych Słupsk i Sportino Inowrocław, został przełożony na 22 stycznia.

Ostatnie dni, to nie tylko zmagania czysto sportowe, ale także protest kibiców przeciw Romanowi Ludwiczukowi i PZKosz. Dlatego też, wyjątkowe napisze coś o I lidze i tamtejszych kibicach.

Do protestu przyłączyło się wiele kibiców, w większości to fani drużyn I ligi. Jak na razie w akcji, wzięli udział fanatycy z Włocławka, Bydgoszczy, Pruszkowa, Wałbrzycha, Białegostoku i Łańcuta. Do protestu mają się przyłączyć ekipy z kolejnych miast.
Podczas akcji, nie brakowało jednak sporów, przede wszystkim z ochroną. Gorąco było w Wałbrzychu czy też we Włocławku.

Przejdźmy już jednak, do spraw czysto sportowych. 16. kolejka polskiej ligi trwa. Do tej pory rozegrano 6 niezwykle ciekawych spotkań.
Bardzo gorąco było na derbach pomorza w Kołobrzegu, zwyciężył Azs. Emocji nie zabrakło także w meczu telewizyjnym. W derbach Podkarpacia, lepsi okazali się gracze z Jarosławia, którzy pokonali Stal Stalową Wolę 94:83. W innych meczach, pewnie zwyciężali koszykarze Asseco Prokomu Gdynia, PGE Turowa Zgorzelec, Anwilu Włocławek i Polpharmy Starogard.


16 KOLEJKA PLK - WYNIKI:
Znicz - Stal Stalowa Wola 94:83
Anwil - PBG Basket 78:56
Asseco Prokom - Polonia 2011 97:69
PGE Turów - Trefl Sopot 83:67
Kotwica - AZS Koszalin 75:82
Polpharma - Polonia Azbud 78:67
Czarni - Sportino - przełożony na 22.01.09

NA PLUS:
Kamil Chanas - Młody gracz Anwilu, zagrał najlepsze spotkanie w sezonie. Polak zdobył dla Kujawskiego zespołu w meczu przeciwko PBG Basket 19 punktów. Chanas trafił 7 z 10 rzutów z gry, zebrał 7 piłek i miał 2 przechwyty.

NA MINUS:
Andrzej Pluta - Gracz Anwilu Włocławek, zagrał jeden z najsłabszych meczy w trwającym sezonie. Polak w trakcie 17 minut gry, trafił tylko 1 z 6 rzutów z gry. Ponadto, Pluta trzykrotnie faulował rywala i stracił dwie piłki.

MVP KOLEJKI:
Darrell Harris (Kotwica Kołobrzeg) - 29 punktów. 3/3 za trzy. 7/8 za dwa. 6/11 za jeden. 14 zbiórek. 3 asysty. 10 wymuszonych fauli. EVAL-39.

LICZBY KOLEJKI:
9 - Tyle asyst miał Krzysztof Szubarga, gracz Anwilu Włocławek w meczu przeciwko PBG Basket.

14 - Tyle zbiórek w meczu przeciwko Azs Koszalin, miał na swoim koncie Darrell Harris, koszykarz Kotwicy.

24 - Tyloma punktami III kwartę spotkania Asseco Prokom-Polonia 2011, wygrali mistrzowie polski (34:10).

73 - Tyle punktów w meczu przeciwko Stali, zdobyli dla Znicza trzej Amerykanie: Jeremy Chappell (26), Keddric Mays (25) i John Williamson (22).

CYTATY KOLEJKI:
-Ja po prostu bardzo cieszę się, że mogę przebywać na parkiecie i pomagać zespołowi. Daję mi to wielką satysfakcję, że gram w Anwilu, że tak to wszystko się potoczyło, bo równie dobrze mógłbym być teraz w Zgorzelcu i siedzieć przyspawany do ławki rezerwowych. - Kamil Chanas

-Zmobilizowaliśmy się, zmotywowaliśmy, posłuchaliśmy trenera i wszystko zrobiliśmy tak, jak trzeba. - Mujo Tuljković

-Goniliśmy, goniliśmy, goniliśmy, ale nie dogoniliśmy. - Wojciech Kamiński o niedogonieniu Polpharmy Starogard.

PLK W STATYSTYKACH:

PUNKTY:
M. Wright 21.4
T. Scott 20.3
K. Mays 19.2
J. Chappell 19.1
J. Williamson 18.3

ZBIÓRKI:
D. Harris 11.7
C. Daniels 11.3
J. Chappell 8.9
S. Kuzminskas 8.7
H. Nana 8.0

ASYSTY:
K. Szubarga 7.4
J. Loyd 5.7
D. Logan 5.1
O. Smith 4.8
J. Joyce 4.6

EVAL:
M. Wright 22.9
J. Chappell 22.8
D. Harris 22.0
C. Daniels 20.1
J. Williamson 18.7

MECZE 17. KOLEJKI PLK:
Polonia Azbud Warszawa - Kotwica Kołobrzeg
Polpharma Starogard Gdański - Znicz Jarosław
AZS Koszalin - Energa Czarni Słupsk
PBG Basket Poznań - PGE Turów Zgorzelec
Sportino Inowrocław - Anwil Włocławek
Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia
Polonia 2011 Warszawa - Stal Stalowa Wola


"Transparent AntyPZKosz" czyli protest kibiców trwa...





W Wałbrzychu interweniowała ochrona:



--> A ja czekam na sobotnie derby. Tak więc, Pozdrawiam!

niedziela, 10 stycznia 2010

12 lat temu...

...Tuż po meczu koszykówki, pomiędzy drużynami Czarnych Słupsk i Azs-u Koszalin, od ciosów policyjną pałką - zmarł - wówczas 12 letni kibic koszykówki, Przemek Czaja.
Chłopiec, teraz miałby 25 lat...


Mimo iż tamtejsze wydarzenia, sięgają roku 1998 - to kibice z całej Polski, wciąż pamiętają o tragicznie zmarłym fanie.
Co roku, przy pomniku chłopca gromadzą się kibice nie tylko Czarnych, czy miejscowego Gryfa Słupsk. Ale także fanatycy z całej Polski.

Przypomnijmy:
10 stycznia 1998 roku, Przemek Czaja wybrał się na pierwszy w swym życiu mecz koszykówki. Jak się później okazało pierwszy był ostatnim.
Tuż po zakończonym spotkaniu derbowym, około godziny 20:00, chłopiec wraz z dużą grupą kibiców przechodzili na czerwonym świetle. Wszystko to zauważyli funkcjonariusze, którzy wysiedli z radiowozu. W ten czas, jak wynika z relacji świadków: Kibice zaczęli uciekać, a wraz z nimi 12 letni chłopiec. Najwyraźniej Przemek nie biegł tak szybko, dostał dwa razy policyjną pałką - w tył głowy i w szyję. Pomóc chłopkowi próbowali koledzy i przypadkowi przechodni. Bezskutecznie. Karetka przyjechała dopiero po 15. minutach. Jak zeznawali świadkowie: Policjant odpowiadający za śmierć Przemka, nie pomógł mu, nie wezwał karetki. Dariusz W. został zatrzymany, mimo że początkowo w prokuraturze podano wersję iż Przemek zginął od uderzenia w słup, kiedy to biegł. Zbulwersowani wnioskiem prokuratury mieszkańcy, wyszli na ulice miasta. Zaczęła się prawdziwa bitwa z policją. Do słupska zjeżdżali się ludzie z całej polski. O sprawie mówiło się w każdych polskich mediach. O zabitym chłopcu, wspominano też po zagranicami kraju. Zamieszki trwały 4 dni, a spokój w mieście zapanował dopiero w dzień pogrzebu tragicznie zmarłego. Kolejne dni były równie spokojne.
Bilans zamieszek, to 22 zniszczone radiowozy policyjne, 239 zatrzymanych i 72 rannych policjantów.

Ostatecznie, Dariusz W. został zatrzymany i skazany na 6. lat pozbawienia wolności, mimo że do winy się nie przyznał. Robertowi K. (drugiemu funkcjonariuszowi) natomiast, sąd wymierzył karę ośmiu miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy. Rodzice chłopca złożyli apelację, a wtenczas po 3 latach - Sąd Apelacyjny w Gdańsku skazał Dariusza W. na osiem lat więzienia. Oskarżony wyszedł po czterech.
W 2005 roku, Rodzice zmarłego otrzymali 320 tysięcy zadośćuczynienia.

Dziś natomiast, mija 12 lat od tych tragicznych zdarzeń. Po raz kolejny kibice uczczą pamięć Przemka Czai, zbierając się pod jego pomnikiem...





KIBICE PRZECIW PZKosz - Były transparenty, były okrzyki...

Ruszył zapowiedziany przez kibiców, protest przeciw Polskiemu Związkowi Koszykówki. W wielu halach na wczorajszych meczach zawieszane były transparenty przeciw Romanowi Ludwiczukowi i PZKoszowi. Nie zabrakło także okrzyków przeciw związkowi. Wczorajsze pojedynki to nie koniec protestu...

Protest zainicjowany był przez forumowiczów BasketUltras. Fani sprzeciwiali się przede wszystkim Romanowi Ludwiczukowi i jego działaniom. Każda ekipa kibicowska, która chciała powiedzieć głośne NIE samemu prezesowi czy też całemu związkowi, miała wywiesić na najbliższym meczu swojej drużyny "antytransparent", wskazany był też (kulturalny) okrzyk. Wielu fanatyków zadeklarowało udział, wielu ze swoich "obietnic" się wywiązało. Protestu to jednak nie koniec, bo wiele spotkań koszykarskich odbywa się w innym, niż 9 stycznia terminie...

W akcji udział wzięli m.in. kibice z Łańcuta, Bydgoszczy, Wałbrzycha i Pruszkowa.

W kolejnych dniach na "swoich" meczach, do protestu mają się przyłączyć fani ze Starogardu Gdańskiego, Słupska, Spójni Starogard, Włocławka, Warszawy, Sopotu, Białystoku, Krosna, Inowrocławia i Stalowej Woli.

Sam protest jest coraz bardziej nagłaśniany, a artykuły o nim, można przeczytać na najbardziej znanych polskich serwisach koszykarskich.

Więcej o proteście TUTAJ


piątek, 8 stycznia 2010

100 lat Przemku!

Wielka postać, niezwykła osobowość i ikona Czarnych Słupsk. Przemysław Frasunkiewicz dziś obchodzi swoje 31 urodziny. Z tejże okazji chciałbym Życzyć koszykarzowi samych sukcesów i ciągle trwającej kariery. No i zdrówka życzę, a także...

VIVA LA FRANZ:

Frasunkiewicz to ulubieniec słupskiej publiczności. Człowiek którego w 100 tys. miejscowości, zna niemal każdy kibic koszykówki. "Frasun" to postać niezwykle emocjonalnie związana ze Słupskiem i tamtejszymi kibicami. Każdy fan Czarnych, darzy Franza niezwykłym szacunkiem, za to co zrobił dla słupskiego basketu. A zrobił wiele...

I nie rozchodzi się tu tylko o grę, dzięki której Czarni zdobyli m.in. brązowy (pierwszy w historii) medal w sezonie 2005/06. Przemek jak żaden inny koszykarz, miał niezwykle ciepłe relacje z kibicami.

Frasunkiewicz do Czarnych trafił w roku 2002. Potem było rozstanie, aż do sezonu 2005/06, kiedy to Franz powrócił nad Słupię.
W tym samym sezonie, Polak zdobył z Czarnymi pierwszy w historii medal plk. Kibice go uwielbiali, on uwielbiał ich.
Kolejny sezon, to kolejne jego dobre mecze w słupskim klubie, gdzie bohater stał się już ikoną drużyny. Kapitan ze Słupskiem rozstał się w kolejnych rozgrywkach, a dokładnie zaraz po nich.
Frasunkiewicz rozegrał jeden ze słabszych sezonów w życiu. Kibice nie mieli mu tego za złe, choć byli rozczarowani. Mimo że fani chcieli by gracz pozostał w zespole, najwyraźniej nie chciał tego prezes Twardowski, który rozstał się z zawodnikiem. Gracz znalazł posadę w Warszawie, a gdy tylko przyjechał z Polonią do Słupska na mecz, został niezwykle gorąco przywitany, była też mała uroczystość.
Gdy sezon dla stołecznych się skończył, Przemek przyjechał do Słupska by kibicować i wspierać "Czarne Pantery".
- Z pewnością nie pojechałbym na żaden inny mecz do innego miasta, ponieważ właśnie tutaj jest prawdziwa atmosfera i prawdziwa koszykówka do oglądania. Do Słupska ponadto zaprosiło mnie kilka osób, a ja obiecałem im, że będę. Myślę, że pojawię się jeszcze tutaj na meczach ćwierćfinałowych i mam nadzieję, na półfinałowych. W końcu w tym zespole grają moi przyjaciele.
Gdy była organizowana akcja "Na czerwono" przez kibiców, Frasunkiewicz przyłączył się do niej.
-Oczywiście wiem, że na sylwestra nie można przyjść w dresie, tak samo jak na mecz w Słupsku nie można iść ubranym jak zawsze. Koszykówka w tym mieście jest święta i jeśli było rzucone hasło, że trzeba przyjść na czerwono, to wszyscy to rozumieją. Zostałem tu zaproszony i jako kibic dostosowałem się do reszty fanów.
Frasunkiewicza "kochamy" jeszcze z wielu innych powodów.
Wielu może nie wie, ale to właśnie Przemek kupował za własne pieniądze koszulki drużyny, by rozdać je kibicom. Nie chodzi tu o sam ubiór, ale gest koszykarza.
Powodów "za co", jest jeszcze mnóstwo. A pamiętacie te zdjęcie z podpisem " To tak na szczęście, może się Wam przyda 'Czarnuchy'", wielu pewnie wie o co chodzi, natomiast Ci co nie wiedzą, to przykro mi - się nie dowiedzą.
Za to właśnie Ciebie Przemku - "kochamy"...

A więc jeszcze raz:
Z okazji 31 urodzin, Życzę Tobie samych spełnionych marzeń, sukcesów w dalszej karierze, sezonów bez kontuzji, miłości i szczęścia (których z pewnością Ci nie brakuje), a i osobiste Życzenie - które tak myślę, chcielibyśmy żeby się spełniło i ja i ty i wszyscy fani ze Słupska. A więc Życzę Ci jeszcze, abyś w najbliższych latach, a może i wcześniej - znów założył "CZARNĄ" koszulkę z numer 15...

Najlepszego Kapitanie!




Foto: Łukasz Capar/Głos Pomorza/gp24.pl

czwartek, 7 stycznia 2010

Kolacja z Plutą, Kino z Wołoszynem, Pojedynek z Sullivanem, Trening z Szubargą, Wyjazd na mecz z drużyną...

...I to wszystko może stać się faktem, wystarczy dobrze "zapłacić".
A mowa tu dokładnie o licytacjach jakie przygotował Anwil Włocławek. Otóż na najbliższym meczu Kujawskiej drużyny, licytowane będą te właśnie tytułowe "gratki". Wszystkie uzyskane pieniądze pójdą na szczytny cel WOŚP.


Nie tradycyjne koszulki, piłki z autografami koszykarzy, ale właśnie te ekscytujące przeżycia, można wylicytować podczas meczu Anwilu z PBG Basketem.
Bo kto by nie chciał - zmierzyć się na konsoli Play Station z Kamilem Chanasem i Rashardem Sullivanem, czy też odbyć wspólnego treningu z Krzysztofem Szubargą. Prawdziwą gratką, ma być za to wyjazd wraz z zespołem (wspólnym autokarem) na najbliższym mecz wyjazdowy do Warszawy. Zwycięzca licytacji zostanie także zakwaterowany w tym samym hotelu co koszykarze i zje z nimi wspólne posiłki. Będzie on także, obecny na meczu z Polonią Azbud.
Oprócz gry na konsoli, wspólnego treningu czy wyjazdu, jest także kolacja z Andrzejem Plutą i jego małżonką. A jeśli nie kolacja, to pozostało jeszcze wspólne kino z Bartkiem Wołoszynem i spotkanie z Alexem Dunnem.
Na licytacjach nie zabraknie też tradycyjnych koszulek i piłek z autografami koszykarzy. Ma także pojawić się srebrny medal, wywalczony przez Anwil w 2001 roku.

Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy nie od dziś wspiera Anwil i nie od dziś wspierają inne kluby z polskiej ligi i nie tylko.
Przypomnijmy, iż w tym roku fundacja Jurka Owsiaka, zebrane pieniądze przekaże na zakup sprzętu dla dziecięcych klinik onkologicznych...

Co do samej akcji Włocławskiego klubu:
Świetna inicjatywa i piękny gest ze strony Prezesa Zbigniewa Polatowskiego i całeej drużyny. Takich akcji-licytacji oby więcej!

Gratuluje pomysłu!

środa, 6 stycznia 2010

Powtórka z rozrywki, czyli pieniędzy brak!

Pech wciąż prześladuje Kołobrzeską Kotwicę.

W ubiegłym sezonie zespół niemal się nie rozpadł. "Czarodzieje z Wydm" byli niewypłacalni to i koszykarze "uciekli".
W tym sezonie drużyna (wciąż) Pawła Blechacza w lidze radzi se nie najlepiej, a gdy Kotwica, ba - nawet sam prezydent Kołobrzegu chciał zwolnienia dotychczasowego trenera, wszystko szło ku "sukcesowi". Nowi, czyli Tadeusz Aleksandrowicz i Robert Jakubiak byli już nawet na miejscu, jednak gdy zobaczyli stan klubowej kasy, wycofali się.

Czy jest aż tak strasznie jak się o tym mówi? Przecież jeszcze wczoraj, zespół podpisał nowy kontrakt z byłym graczem NBA - Adamem Phillipem Harringtonem.
Gracz na pewno do tych "tańszych" nie należy, więc dla czego pracować dla Kotwicy nie zdecydowali się Aleksandrowicz i Jakubiak, dla którego posada w Kołobrzegu mogłaby być pierwszą w ekstraklasie koszykarzy.

Wciąż oficjalnego komunikatu nie ma.
-Mogę tylko powiedzieć, że nie będziemy pracowali z Kotwicą. Powody tej decyzji przekaże prezes Walda - powiedział Jakubiak. Prezes natomiast milczy.
Na oficjalnej stronie klubu też komunikat bez odpowiedzi - Dlaczego?:
"Mimo wizyty w Kołobrzegu oraz rozmów zarządu z Tadeuszem Aleksandrowiczem i Robertem Jakubiakiem trenerzy nie zdecydowali się objąć funkcji szkoleniowców koszykarzy Kotwicy Kołobrzeg S.A. - Powody tej decyzji przekaże prezes Aleksander Walda. Ja mogę tylko powiedzieć, że nie będziemy pracowali z Kotwicą - wyjaśnił Jakubiak. Na najbliższym meczu z AZSem Koszalin na ławce trenerskiej prawdopodobnie zobaczymy Pawła Blechacza."

No to czekamy na wyjaśnienia prezesa Waldy...

Ludwiczuk działa --> PLK upada...
...I tym razem nie chodzi o polską ligę koszykówki a o jej oficjalną stronę internetową. Jak donosi dziennikarz serwisu: plk.pl zawiesiło swą działalność, powód? -Dziennikarze nie dostali wynagrodzeń za ostatnie pół roku pisania na stronie.

Dziwne "zachowanie" strony, można było zauważyć już od kilku dni. Na głównej stronie serwisu pojawiały się wywiady, relacje czy też komunikaty z ostatnich czterech lat. Według strony m.in. wciąż w ekstraklasie gra Śląsk Wrocław i Polpak Świecie, a Michael Ansley reprezentuje barwy Stali Ostrowa Wielkopolskiego. Newsy ze strony już zniknęły, ale na plk wciąż czytać i oglądać nie ma co. Ostania galeria zdjęć z meczu, zamieszczano była niespełna trzy tygodnie temu. Ostatni wywiad przeprowadzony został ponad 2 tygodnie temu, a na stronie wciąż brakuje relacji z niektórych meczy. Dziennikarze chcą dostać pieniądze za swoją pracę, jednak wciąż ich nie ma.
Czy plk i PZKosz są już na takim dnie...

Oby nie! Pozdrawiam:)

wtorek, 5 stycznia 2010

Pozytywna (ciągle trwająca) kolejka - 104 mecze za nami!

Oj dużo działo się (i nie powiedziane że dziać się nie będzie dalej) w tej 15. kolejce plk, dla mnie osobiście niezwykle pozytywnej...

Foto: Mariusz Mazurczak /asseco.prokom.pl

Pozytywnej - przede wszystkim z dwóch powodów.
Otóż kolejne, trzecie już z rzędu zwycięstwo odnotowali koszykarze Czarnych Słupsk, a i wreszcie swoje umiejętności pokazał Paweł Malesa z Trefla Sopot.
Osobiście Polakowi, byłemu graczowi "Czarnych Panter" niezwykle kibicuje. Dlatego że gracz dał się poznać z samej dobrej strony, wtedy kiedy grał jeszcze w Słupsku.
I choć Malesa nas Słupią nie błyszczał, to był to na pewno niewykorzystywany przez Gasper Okorna talent. No i moja sympatia do koszykarza nie opierała się także tylko na samej jego grze. Paweł to niezwykle sympatyczny facet, który zawsze znajdzie czas dla kibica, by chociażby z nim pogadać.

Sama 15. kolejka plk trwać jeszcze będzie długo, gdyż mecz Polonii 2011 z PGE Turowem został przełożony na 27 stycznia. Jednak wszystkie pozostałe sześć meczy, rozegrano zgodnie z planem.
99 spotkaniem plk w sezonie 2009/10, był pojedynek w Gdyni, gdzie znów mistrzowie Polski niemal nie przegrali. A blisko sprawienia ogromnej sensacji, był beniaminek ze Stalowej Woli. Ostatecznie koszykarz Stali przegrali z Asseco Prokomem 102:98.
W innych spotkaniach bez większych niespodzianek. Na swoim parkiecie wygrywały ekipy Czarnych Słupsk, Azs-u Koszalin i Polonii Azbud (zwycięstwo nad Zniczem). Na wyjazdach triumfowali za to koszykarze Anwilu Włocławek i Kotwicy Kołobrzeg.

KOMPLET WYNIKÓW 15. KOLEJKI PLK:
Asseco Prokom Gdynia - Stal Stalowa Wola 102:98
Energa Czarni Słupsk - PBG Basket Poznań 72:65
AZS Koszalin - Polpharma Starogard Gdański 87:66
Trefl Sopot - Anwil Włocławek 73:80 TV
Sportino Inowrocław - Kotwica Kołobrzeg 77:79
Polonia Azbud Warszawa - Znicz Jarosław 77:73
Polonia 2011 Warszawa - PGE Turów Zgorzelec - przełożony na 27.01.2009

NA PLUS:
Paweł Malesa - wreszcie dobry mecz niedocenianego polaka. Malesa był jednym z najlepszych graczy Trefla Sopot w meczu przeciwko Anwilowi Włocławek. Paweł zdobył dla trójmiejskiego zespołu 17 punktów, trafiając m.in. 4 rzuty z dystansu.

NA MINUS:
Alex Harris - Koszykarz Czarnych Słupsk po świetnym początku sezonu, teraz z meczu na mecz gra coraz słabiej. Tym razem Amerykanin wciągu 20 minut gry, zdobył dla Słupszczan zaledwie 1 punkt z linii wolnych, oddając także dwa niecelny rzuty z dystansu.

MVP KOLEJKI:
Jarryd Loyd - 34 punkty. 4/5 za trzy. 7/12 za dwa. 8/8 za jeden. 2 zbiórki. 5 asyst. 3 przechwyty. EVAL-32

LICZBY KOLEJKI:
10 - Tyle asyst po meczu Sportino-Kotwica miał na swoim koncie Dawid Bręk, 20 letni rozgrywający Kołobrzeżan.

15 - Tyle zbiórek po meczu Sportino-kotwica miał na swoim koncie Darrell Harris, gracz Kołobrzeżan. Amerykanin to wciąż najlepiej zbierający ligi.

16 - Tyle rzutów osobistych (17/33) spudłowali koszykarze Anwilu Włocławek w meczu przeciwko Treflowi Sopot.

34 - Tyle punktów dla ekipy Stali Stalowej Woli w meczu przeciwko Asseco Prokomowi, rzucił Jarryd Loyd.

200 - Tyle punktów w meczu Prokom-Stal zdobyły obie ekipy (102:98).

CYTATY KOLEJKI:
-Nie wiem do czego odnieść dzisiejsze spotkanie. Jeśli do meczu Polonii 2011, która przegrała tutaj znacząco, to jako zwycięzcy powinniśmy być ocenieni wyżej, ale jeśli miałbym to porównać do meczów zza oceanu to na pewno NBA to nie było. - Wojciech Kamiński po meczu Polonia Azbud-Znicz Jarosław.

-Jest to przykre. Z całym szacunkiem dla Kotwicy, ale to my powinniśmy wygrać. Jak zwykle nie chciałbym oceniać na gorąco tego, co działo się na pakiecie. Cisną mi się na usta pewne rzeczy, ale nie chciałbym też ich mówić. - Andrzej Kowalczyk, szkoleniowiec Sportino Inowrocław po siódmej porażce z rzędu jego zespołu.

-Tyrone Brazeltone – jeśli pozostajemy w poetyce filmowej – uparł się, by grać czarny charakter i to taki, który na złość babci chce odmrozić sobie uszy. Grał indywidualnie, mało podawał.
- Rafał Szymański dziennikarz "Głosu Pomorza" opisuję mecz Czarni-PBG i grę Tyrone Brazeltona.

-Nie wiem jak możemy tak grać. Może jest to spowodowany tym iż gramy po Nowym Roku i tym że (przerwa w wypowiedzi i uśmiech na twarzy zawodnika) byliśmy nieskoncentrowani. - Mantas Cesnauskis o tym że "graliśmy zaraz po nowym roku"...

PLK W STATYSTYKACH:
PUNKTY:
M. Wright 20.8
T. Scott 20.3
K. Mays 18.8
T. Weeden 18.7
J. Chappell 18.6

ZBIÓRKI:
D. Harris 11.5
C. Daniels 11.3
S. Kuzminskas 8.7
J. Chappell 8.7
H. Nana 8.6

ASYSTY:
K. Szubarga 7.3
J. Loyd 5.9
D. Logan 5.1
O. Smith 4.8
D. Ewing 4.7

EVAL:
M. Wright 22.3
J. Chappell 22.2
D. Harris 20.9
C. Daniels 20.1
S. Kuzminskas 18.1

MECZE 16. KOLEJKI PLK:
PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot
Polpharma Starogard Gdański - Polonia Azbud Warszawa
Kotwica Kołobrzeg - AZS Koszalin
Asseco Prokom Gdynia - Polonia 2011 Warszawa
Anwil Włocławek - PBG Basket Poznań
Znicz Jarosław - Stal Stalowa Wola
Energa Czarni Słupsk - Sportino Inowrocław

poniedziałek, 4 stycznia 2010

KIBICE CHCĄ DZIAŁAĆ --> Akcja przeciw PZKosz!

Po wielu niedorzecznych decyzjach, kompromitacjach i wpadkach PZKosza, kibice mają serdecznie dość związku i władz ligi. Dla tego w najbliższych dniach, a dokładnie podczas meczy 16. kolejki polskiej ligi koszykówki - planowana jest wspólna akcja fanów koszykówki w Polsce pod hasłem "Transparent anty PZKosz"!

Mianowicie: Fani podczas najbliższych meczy 16. kolejki plk, jak i niższych polskich lig, mieli by przygotować transparent czy też hasło przeciw PZKoszowi.
Akcja kibiców jest coraz bardziej nagłośniana, a uczestnictwo w niej nieoficjalnie potwierdziły ekipy fanatyków z Włocławka, Wałbrzycha, Łańcuta czy Białegostoku.
Sama inicjatywa wzięła się z koszykarskiego forum, a teraz krąży już wśród kibiców w całej Polsce.
Wcześniej transparenty przeciw związkowi, pojawiły się chociażby na meczach w Słupsku. Jednak zostały one szybko zdjęte przez ochronę. Jednak gdyby transparenty były trzymane w rękach, nikt nie ma prawa ich nam odebrać.

Sama akcja, byłaby świetnym dowodem na to, iż polscy kibice koszykówki - domagają się zmian wśród władz ligi.

Wcześniej, takie akcje organizowane były m.in. wśród kibiców piłkarskich. Jedna z najgłośniejszych takich inicjatyw, miejsce miała przy okazji meczy piłkarskich reprezentacji polski jak i na stronach internetowych. Same akcje - zakańczały się sukcesem. Czy podobnie byłoby i w tym przypadku?
Ja śmiem twierdzić, iż warto byłoby spróbować. Może wreszcie głos kibica, zostanie usłyszany, "zauważony". Jednak czy pomysł wypali i kibicom uda się zorganizować taką akcję...?

A niżej prezentuje "parę" wypowiedzi odnośnie planów na najbliższą kolejkę i "parę" oryginalnych pomysłów kibiców na hasło transparentowe:


"Problem z transparentem jest taki, że znając życie zrobią go może 2-3 ekipy z PLK i co z tego wyjdzie? Tyle że nasz klub będzie miał jeszcze większe problemy z tą całą władzą."

"Powiedzmy PZKosz głośne NIE! 9 stycznia - wszyscy zwarci, silni gotowi"

"Taka akcja miałaby sens tylko wtedy, kiedy każda choćby minimalnie zorganizowana grupa kibiców kosza by się do tego włączyła. Jeśli to ma być zaś uzgodniona na forum akcja kilku ekip, to nie dość, że pozostanie niezauważona, to jeszcze ze strony nadgorliwego delegata - frustrata ściągnie kary na nasze kluby. A sam protest uderzy bardziej w koszykarzy niż Polski Związek Kompromitacji."

"Muszę Cię zmartwić, ale wywieszenie kilku transparentów w Polsce i wysłanie jakiegoś listu absolutnie nic nie zmieni, a pogorszy tylko sytuację. Władze PZKosz i PLK są nie do ruszenia."

"A jeśli już do akcji przystąpić, to niech wszyscy zrobią to po swojemu. Do organizacji takiej jak wśród kibiców kopanej sporo nam brakuje"

"Według mnie trans powinien być jeden i taki sam wszędzie. Żeby pokazać wkońcu jakąś jedność. Że potrafimy się dogadać. "

"Akcja świetna tylko czy wypali?"

"LUDWICZUK = BRAK LICENCJI!"

"LUDWICZUK DZIAŁA, POLSKA KOSZYKÓWKA UPADA!"

"POLSKA LIGA KOMPROMITACJI = Sport na drugim planie."

"Polska koszykówka na dnie. Czyja to wina ?"

"2005/06 NOTEĆ INOWROCŁAW, ASTORIA BYDGOSZCZ
2006/07 UNIA TARNÓW
2007/08 POLPAK ŚWIECIE
2008/09 ŚLĄSK WROCŁAW, GÓRNIK WAŁBRZYCH, STAL OSTRÓW WLKP., BASKET KWIDZYN
2009/10 A W TYM SEZONIE KOGO POCHOWACIE ?! "


P.S. Akcja akcją, ale czy się uda - a same pomysłu staną się rzeczywistością? Zobaczymy przy okazji 16. kolejki plk. Swoją drogą ja osobiście inicjatywę popieram i się do niej przyłączam...

niedziela, 3 stycznia 2010

Urok Gryfii powraca --> A wraz z nim, do gry wracają Czarni!

Foto: Łukasz Capar/Głos Pomorza (gp24.pl)

Czarni Słupsk pokonali PBG Basket Poznań 72:65 i tym samym wygrali po raz trzeci z rzędu w plk. Sam mecz był ciekawy, choć nie brakowało w nim szkolnych błędów, na trybunach za to panowała świetna atmosfera.

Kibice "Czarnych Panter" mogą być zadowoleni. Ich ukochana drużyna dobrze otworzyła nowy - 2010 rok.

Do słupska Basket ze Zbyszkiem Białkiem na czele, przyjechał zdeterminowany i głodny zwycięstwa. Początek spotkania był niezwykle...dziwny. Już po kilku minutach Słupszczanie wymusili 4 przewinienia ofensywne u rywali, Ci natomiast - a dokładnie Robert Tomaszek w końcówce meczu odwdzięczył się tym samym. Polak także w ciągu kilku minut wymusił 3 albo 4 (dokładnie już nie pamiętam) faule w ofensywie. Dwa odgwizdane przez sędziów, były dość kontrowersyjne - zastanawiałbym się czy warto było użyć tu gwizdka.
Obie ekipy popełniały za to mnóstwo błędów, a co za tym idzie strat. Dużo było także fauli. Sam Tyrone Brazleton z Energi, w całym meczu był 11 krotnie nieprzepisowo zatrzymywany.
W Słupskim teamie, kolejny już raz, bohaterem ostatnich minut był Mantas Cesnauskis. Litwin w końcówce spotkania trafił dwie niezwykle ważne i efektowne trójki, które okazały się kluczem do zwycięstwa gospodarzy.

Podczas meczu, znów można było odczuć, iż słupski szkoleniowiec - Igors Miglinieks niema żadnego pomysłu na grę słupszczan. Zawodnicy ponownie już - kilka razy podczas pojedynku, zbierali się w "kółeczku" na parkiecie i tak jakby ustalali co teraz zagrają. Kibice zgromadzeni w hali Gryfii, nie zobaczyli także praktycznie, żadnej sensownie ułożonej akcji, a na pomeczowej konferencji prasowej, Miglinieks jak zwykle - o samym meczu, nic sensownego nie miał do powiedzenia.

Liczby meczu:

11 - Tyle razy z linii wolnych (na 22 wykonywanych rzutów), spudłowali koszykarze PBG Basketu.

11 - Tradycyjnie już - tyle zbiórek miał na koncie Chris Daniels.

11 - Tyle razy faulowany był Tyrone Brazelton, rozgrywający gospodarzy.

24 - Tyle strat w meczu, popełnili koszykarze Czarnych Słupsk.

26 - Tyle punktów rzucił dla PBG Basketu - James Maye

39 -
Tyle razy na tablicy wyników pojawiał się remis

Trener jest, ale tak jakby go nie było:

Dziwna sytuacja panuje także w szeregach poznańskiego Basketu. Wciąż w roli pierwszego szkoleniowca występuje Tomasz Jankowski, mimo że PBG ma już nowego coacha - Dejana Mijatovicia.
Jankowski jako pierwszy trener Basketu, wciąż widnieje w protokole meczowym. Podobnie jest na konferencji prasowej, gdzie także w roli głównego trenera można ujrzeć Jankowskiego.
Szkoleniowiec Basketu o całej sytuacji mówi dość dziwnie:
-W meczu to ja jestem pierwszym trenerem, jednak koszykarze wiedzą jak naprawdę jest. Poza boiskiem, czyli m.in. na treningach - zawodnicy słuchać się mają przede wszytskim trenera Mijatovicia. O ile się dobrze orientuje, to całe te zamieszanie jest spowodowane brakiem jakiś dokumentów.

Swoją drogą, ciekawą postacią jest ten Mijatovic...

P.S. A już teraz zapraszam na jutrzejsze podsumowanie 15. kolejki plk.
Pozdrawiam:)