piątek, 14 maja 2010

Anwilowcy obserwowali, jak Prokom wkracza do finału. Trójmiejskie starcie do zera dla Gdyni!

Dzisiejszy mecz Trefla z Prokomem nie przyniósł tak wielkich emocji jak ostatnio, jednak był równie ciekawy.

Na trybunach w hali Stulecia zasiadł niemal cały zespół Anwilu, oraz pochodzący z Gdańska - niegdyś były gracz Trefla - Przemysław Frasunkiewicz.

Spotkanie mogło podobać się kibicom, szczególnie, że po raz kolejny w hali panowała wyśmienita, choć niezbyt przyjazna atmosfera. Fani obu drużyn docinali sobie nawzajem, choć ja niektóre okrzyki kibiców Trefla popieram. Sopocianie krzyczeli m.in.: "Nawet na szczycie, bez Trefla nic nie znaczycie." Zaś fani z Gdyni odpłacali się wyśpiewując: "W Sopocie mistrza nie będzie".

Jednak za bardzo nieeleganckie zachowanie kibiców z Sopotu uważam te, kiedy część fanatyków wygwizdała na koniec meczu Tomasa Pacesasa, zasłużoną postać w historii sopockiej koszykówki. Nieco poirytowany, choć spokojny szkoleniowiec gości odpowiedział brawami w stronę kibiców Trefla.

TREFL SOPOT - ASSECO PROKOM GDYNIA 70:78
MVP meczu:
Qyntel Woods (Prokom) - 16 punktów. 4/7 za trzy. 1/5 za dwa. 2/7 za jeden. 15 zbiórek. 2 asysty. 3 przechwyty. 2 bloki. EVAL:25

Najlepszy polski koszykarz meczu:
Michał Hlebowicki (Trefl) - 10 punktów. 0/4 za trzy. 5/5 za dwa. 0/1 za jeden. 8 zbiórek. 2 asysty. EVAL:13

Liczby meczu:
4 - tyle przechwytów miał David Logan z Prokomu.
4 - tylu koszykarzy Prokomu miało na koniec meczu po pięć przewinień.
15 - tyle zbiórek miał Qyntel Woods z Prokomu.
17 - zaledwie tyle asyst miały razem obie drużyny. Trefl-6, Prokom-11.
87 - tyle piłek zebrali razem koszykarze obu drużyn. Trefl-43, Prokom-44.

Cytat meczu:
"Może za rok Trefl powalczy trochę dłużej z Prokomem" - Paweł Kowalczuk, Trefl Sopot.

Stan rywalizacji:
3-0 dla Prokomu

Awans: ASSECO PROKOM GDYNIA


Zapraszam również do obejrzenia FOTORELACJI z tego meczu.
Galeria na www.KOSZYKOWKAZYC-FOTO.BLOGSPOT.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza