wtorek, 23 marca 2010

Welcome to Elite Eight!

Dzisiejszy dzień, przejdzie do historii polskiej koszykówki.
Dzisiejsza noc, zapiszę się w jej kartach na długo.
Dzisiejszy mecz, elektryzuje nie jednego.
Dzisiejszy ewentualny triumf, zaskoczy niemal każdego.

Historyczny dzień dla klubu, historyczny dzień dla miasta, historyczny dzień dla kibiców, historyczny dzień dla polskiej koszykówki - ASSECO PROKOM GDYNIA zaczyna walkę o Final Four Euroligi!


Godzina 20:00. Oczy tysięcy polskich fanów skierowane na Pireus. To właśnie w tym niespełna 180 tysięcznym mieście, rozegra się pierwszy z przynajmniej trzech bojów o najlepszą ósemkę Europy.
Na koszykarzy z Gdyni nie czeka tylko jeden z najlepszych klubów na świecie. Bo grając dziś w Peace and Friendship Stadium, trójmiejscy zawodnicy nie zagrają przeciw 14-osobowej drużynie, ale przeciw prawie 15.000 zagorzałym fanom greckiego zespołu. Właśnie w tej hali, równo z pierwszym gwizdkiem sędziego, Prokom będzie największym wrogiem kibiców Olympiakosu, a olbrzymi doping dla gospodarzy z pewnością będzie im dodawał sił.

Mistrzowie Polski, by pokonać jeden z najlepszych koszykarskich klubów w Europie, będą musieli być maksymalnie skoncentrowani. Do tego skuteczni, waleczni i zmyślą, że zespół Panagiotisa Giannakisa jest do ogrania.
W końcu kto pokonał wielki Real...

Olympiakos to wielka siła ofensywna z plejadą gwiazd. Któż by nie znał takich nazwisk jak Kleiza, Childress, Schortsanitis, Bourousis, Vujcic, Teodosic. Jednak największym skarbem greckiego zespołu jest Theodoros Papaloukas. Ten mierzący 200 centymetrów wzrostu koszykarz, to już ikona tamtejszego basketu. W drużynie znajdują się również inni znani gracze, to m.in.: Yotam Halperin, Konstantinos Sloukas, Panagiotis Vasilopoulos, Scoon Penna, Patrick Beverle, Kostas Papanikolaou, Andreas Glyniadakis i Loukas Mavrokefalides.

Za to szkoleniowiec Gdynian, liczy przede wszystkim na swoje gwiazdy. Qyntel Woods, David Logan, Ronald Burrell, Radko Varda, Jaj Jagla czy Daniel Ewing, to właśnie oni mają sprawić to, że zespół z Polski w meczu przeciwko greckiemu gigantowi, ma choć powalczyć o zwycięstwo. A jak by z kraju z wielkimi koszykarski tradycjami wywieźć choć jedno zwycięstwo, to byłby to wyczyn nie lada. Tego właśnie w meczu dzisiejszym, zespołowi Tomasa Pacesasa - życzę.

PS. Zdjęcie z galerii Mariusza Mazurczaka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza