niedziela, 13 grudnia 2009

Polska koszykówka na dnie, a Ludwiczuk robi nas w "konia"!


Polska koszykówka w takich tarapatach nie była już dawno. Teoretyczna klęska na EuroBaskecie, fatalny poziom i oglądalność plk, prawdopodobieństwo bankructwa, a do tego prezes który obiecuje, a nic nie robi. Czas powiedzieć głośne NIE władzom Polskiej koszykówki!


To miała być promocja i odrodzenie koszykówki w Polsce:

Wrześniowy EuroBasket, odbywający się w Polsce, miał być promocją i wielkim odrodzeniem koszykówki w Polsce. Nasi koszykarze mieli zdobyć medal, a wszyscy mieli być szczęśliwy, basket miał być ponownie popularny w naszym kraju. Właśnie wszystko być "miało",a jak wyszło wszyscy wiemy.
Polacy co prawda wyszli z grupy, ale już dalsza część mistrzostw to kompromitacja drużyny Katzurina. Oglądalność spadała, a wraz z nią złudne nadzieje na odrodzenie kosza w naszym kraju.

Słaba liga i mało dostępna stacja = Fatalna oglądalność:

PLK to jedna ze słabszych lig w Europie. Niestety z roku na rok ekstraklasa mężczyzn, zamiast rosnąc w siłę, obniża swój poziom rozgrywek. Przede wszystkim to "zasługa" władz ligi, które co roku wprowadzają swoje własne wymysły w postaci absurdalnych przepisów, które powodują spadek oglądalności koszykówki w Polsce.
Jeszcze nie tak dawno - bo tydzień temu, TVP SPORT przeprowadziło transmisje na żywo z hitowego meczu Anwilu Włocławek z Turowem Zgorzelec. Jak się później okazało, ten "hitowy" mecz okazał się wielką klęską Telewizji Polskiej, gdyż obejrzało go zaledwie 2.500 widzów. To był jeden z najgorszych wyników oglądalności naszej ligi w jej historii.

Swoją drogą, ciekaw jestem ile polaków zasiądzie przed swoimi odbiornikami telewizorów, w trakcie kolejnego "hitowego" meczu: Asseco Prokomu Gdynia z Anwilem Włocławek.
Ja osobiście mecz ten gorąco polecam, gdyż będzie co oglądać!


Brak sponsora, PLK upada:

Jak jeszcze nie dawno, pisał na sport.pl Łukasz Cegliński: "Polska Liga Koszykówki S.A., najstarsza liga zawodowa w Polsce, od ponad roku nie ma sponsora. Spółka ma kapitał ujemny i wciąż generuje koszty."
Teoretycznie i do dziś się nic nie zmieniło, choć w najgorszych tarapatach plk znalazła się ponad miesiąc temu, kiedy to na dniach miała ogłosić bankructwo. Zaraz potem na stanowisku prezesa ligi, Janusza Wierzbowskiego zastąpił Roman Ludwiczuk. Jenak komentarze polskich kibiców, mówią wszystko: "złego zastąpił gorszy".
PZKosz zarzuca się m.in.: brak szkolenia młodych koszykarzy, brak sposobu na uatrakcyjnienie ligi i przyciągnięcie ludzi na hale, brak sponsora, przejadanie pieniędzy i długi, fatalny wizerunek w środowisku koszykarskim.

"Obiecanki cacanki" Ludwiczuka:

Dzikie karty na mistrzostwa świata do Turcji rozdane! Wiadomo już, że na Mundial nie pojadą Polacy, którzy nie chcieli uiścić opłaty w wysokości 500 tys. dolarów.
Decyzja dziwna, bo przecież Roman Ludwiczuk jeszcze nie tak dawno zapowiadał, iż jest gotów zapłacić za przepustkę nawet 1,5 mln złotych. Związek obiecał, ale nie zapłacił, mimo że PZKosz zarobił na EuroBaskecie ponad 4 miliony złotych.
Kolejny przykład: robienia przez działaczy, nas kibiców w przysłowiowego "konia".

My już nie mówimy, My już nie prosimy, My już żądamy: ODEJDŹCIE

Ile jeszcze przez nieudolnych działaczy tracić ma polska koszykówka, jaka będzie jeszcze tego cena? Czy plk jest wstanie jeszcze bardziej znaleźć się na dnie? Odpowiedź brzmi: -Tak
Coraz bardziej tracimy to co najbardziej kochamy: koszykówkę.
Działacze z ligi robią pośmiewisko. Poziom rozgrywek spada, oglądalność maleje (choć już gorzej, chyba być nie może). Kibice są coraz bardziej zaniepokojeni, coraz bardziej cała ta sytuacja z ligą ich frustruje i przeraża. Prezesi są bezradni, ale czy fani też.
Co ma się stać by koszykówka wreszcie w Polsce się odrodziła? Czy tak jak w piłce nożnej i w walce z PZPN trzeba zakładać różne organizacje, bojkotować mecze? Czy PZKosz nie może współpracować z kibicami i dojść z nimi do porozumienia? Otóż może, tylko trzeba wykazać trochę ambicji i inicjatywy, na którą wszyscy czekamy!

Koniec końców:

I na koniec zakończmy "oryginalnie i bojowo ": Zupełnie nieszczerze wierze w to iż Ludwiczuk i związek zaczną działać. Nieszczerze wierze w to iż w przyszłości te odrodzenie koszykówki w Polsce będzie miało miejsce, a plk wyjdzie z kryzysu...
A więc z nadziejami na przyszłość, być może złudnymi:
Let's Go Ludwiczuk

1 komentarz:

  1. Płaczesz tu panie na Ludwiczuka a czyta to tylko garstka zapaleńców takich jak ja.Uruchom pan swoje znajomości w świecie koszykówki i zacznij działać!Zupełnie jak red.Cegliński ciągłe narzekania że koszykówka zmierza na dno ale kto jak nie ludzie kochający koszykówke mają ją wyprowadzić z kryzysu?Ludwiczuk?Wierzbowski?Jakubowski a może Polatowski?

    OdpowiedzUsuń